„Ruski miesiąc” to słodko-gorzka historia Rosjanina Piotra Smirnoffa, starającego się ułożyć sobie życie w naszym kraju. Żyje z polską narzeczoną, spotyka się z przyjaciółmi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie ciągłe przeszkody natury prawnej i religijnej oraz silne uprzedzenia wobec wschodnich sąsiadów. To te przywary i paradoksy narodowe są siłą napędową spektaklu, który nawiązuje momentami do kafkowskiej rzeczywistości i slapstickowego poczucia humoru. Sprawa załatwienia ślubu międzynarodowego przez tą młodą, ciesząca się życiem parę to pasmo absurdalnego odwlekania tego co nieuniknione.
Główne role-Piotra i Stasi powierzono aktorom, którzy tego wieczora otrzymali nagrody Aleksandry 2009 w kategoriach najlepsza rola kobieca- Anna Suchowiecka i najpopularniejszy aktor Teatru Sewruka- Leszek Andrzej Czerwiński. Reszta ekipy poradziła sobie równie dobrze, w pamięci zapadła mi szczególnie rola teściowej przyjaciela Piotra, której gra przypominała postać rodem z sitcomu. Duże wrażenie zrobiła scenografia oraz oprawa muzyczna. Po skończonym „Ruskim miesiącu” publiczność długo oklaskiwała ekipę z reżyserem G. Castellanosem, który także pojawił się na scenie. Zaraz potem rozpoczęła się gala Aleksandry 2009 (niestety bez przerwy między spektaklem co uniemożliwiło ew. opuszczenie sali), która wywołała trochę gorących dyskusji na forach elbląskich portali.
![]() |
| Od Kulturka obowiązuje |
Aleksander Busz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz